niedziela, 16 marca 2014

Wspomnienia...

Oglądałem sobie ostatnio zdjęcia z wakacyjnych wypadów w różne zakątki Europy i stwierdziłem że powinienem zrobić moją listę TOP 10 ulubionych zdjęć z wyjazdów :D Miłego oglądania ;)

czwartek, 13 marca 2014

Odpowiedź na tekst dotyczący rowerzystów

Pewna znajoma napisała niedawno na swoim blogu tekst na temat miejskich rowerzystów. Jako że udzielam się ostatnio w Warszawskiej Masie Krytycznej i cośtam na ten temat wiem, postanowiłem odpowiedzieć. Zapraszam :)

UWAGA! Jest to moja prywatna opinia i nie należy jej w żaden sposób utożsamiać ze stanowiskiem Masy Krytycznej!

Odnośnie argumentu dotyczącego przygotowania stolicy pod względem rowerzystów: zgadzam się z tym twierdzeniem, ale tylko częściowo. To prawda, że istnieją jeszcze ścieżki rowerowe niepołączone w żaden sposób z innymi, jest ich jednak już coraz mniek. Warto zwrócić uwagę na fakt, że nowopowstające ścieżki rowerowe zaczynają łączyć istniejące drogi rowerowe w ciągłą sieć. Warszawa długo opierała się rowerzystom, co jest powodem tak słabego jej rozwinięcia, ale ja osobiście obecny stan uznałbym za dobry. Mamy 250km tras rowerowych (które powstały w ciągu ostatnich 15 lat), a ciągle powstają i są planowane nowe.

Nie zgodzę się także z argumentem dotyczącym ilości zakrętów na ścieżkach - w większości przypadków są one (o dziwo) poprowadzone tak, żeby nie utrudniać zbytnio rowerzystom jazdy. Sam fakt częstego przecinania chodników przez ścieżki rowerowe wynika natomiast z podejścia Radnych i Miasta do pieszych, którzy powinni mieć przy skrzyżowaniach dostęp do przejść i przystanków, podczas gdy pomiędzy nimi (skrzyżowaniami i przystankami) chodniki są odsuwane na bezpieczną odległość od ruchliwych jezdni.

Drugi argument dotyczył zachowania rowerzystów. Tu z przykrością muszę się zgodzić z koleżanką. Kultura jazdy u warszawskich rowerzystów zostawia wiele do życzenia - nie raz nie dwa widziałem rowerzystów pędzących po zatłoczonych chodnikach, mimo że w większości przypadków prawo zobowiązywało ich do korzystania z jezdni dla samochodów (Kodeks ruchu drogowego, Rozdział 5, oddział 11, art. 1, 5 i 6). Z drugiej strony sam często obserwuję przechodniów chodzących ścieżkami rowerowymi, mimo że obok jest chodnik - ale nie o tym jest ten tekst.

Ja sam jeżdżę ostrożnie i zawsze ustępuję pieszym. Staram się także zwracać uwagę i im, i rowerzystom, gdy Ci postępują niegodnie z przepisami lub zasadami panującymi na drodze. Pozostaje mieć nadzieję, że kultura jazdy dotrze kiedyś w końcu także do reszty rowerzystów. Polecam wzięcie udziału w Masie Krytycznej (najbliższy w piątek 28 marca, o 18:00 ruszamy spod Kolumny Zygmunta) i przekonać się, że walczymy w niej nie tylko o infrastrukturę rowerową, ale i o większą świadomość - zarówno rowerzystów jak i kierowców i pieszych. Mam nadzieję, że kiedyś udowodnimy, że rowerzysta niekoniecznie równa się zagrożenie.

Pozdrawiam i dobrej nocy :)