środa, 30 stycznia 2013

Zimne dobrego początki

Nie czuję nóg. No dobra, czuję - i to aż za bardzo. Ale czego się nie robi dla nart :p. Dobra, nie będę narzekać. W zasadzie we Włoszech nie powinno być na co. Chociaż, czy aby na pewno? Tego posta zacznę tak: Saluti d'Italia!