piątek, 20 lipca 2012

Pogoda na maksa

Ostatnio dawałem znak że żyję płynąć naszym Twisterem (klasa jachtu) kanałem pod Węgorzewem. I pomimo tego, że rejs skończył się ponad tydzień temu, a jutro otwiera się kolejny rozdział tych wakacji, nadal blog nie był uzupełniany. Przyszedł więc czas, by nadrobić te zaległości. Zanim jednak będę kontynuować historię rejsu, chciałbym poinformować, że w poprzednich trzech postach pojawiły się zdjęcia z rejsu - zapraszam do przeglądania.

sobota, 7 lipca 2012

Śladami mazurskich kurortów żeglarskich

Upał... grzeje... niemiłosiernie. Ledwo da się oddychać. Ile ja bym dał za zimną kąpiel. Jeśli jednak nie macie (tak jak ja w tej chwili) możliwości wskoczyć do jeziora/basenu i nie macie nic lepszego do roboty, możecie równie dobrze poczytać co tam słychać u załogi Chochoła.

środa, 4 lipca 2012

O pokład znów uderzył‚ deszcz, i padał‚ aż do rana...

Jak nie leje, to grzeje jak w piekarniku. Wczoraj cały dzień bez wiatru, a dzisiaj wiatr, pomimo tego że jest, raczej nie poprawia sytuacji spowodowanej temperaturą ok. 32°C. A co do wczorajszego dnia - jeśli można by go nazwać ciekawym, to tylko ze względu na korzystanie ze śluzy. Czemu? Myślę, że tytuł posta mówi wystarczająco dużo...

poniedziałek, 2 lipca 2012

Na mazury, mazury, mazury...

Pełnia wakacji trwa. Widać to na niebie, ziemi i termometrach. 34°C potrafi człowieka zmulić - i to nawet wtedy, gdy się siedzi przy okazji na łódce.

Rok temu zrobiłem na Mazurach patent żeglarski i w tym roku postanowiłem z kolegą z owego zeszłorocznego obozu pojechać z pewnym biurem podróży na rejs po Mazurach. Zaczęliśmy wczoraj, a od dziś raczyć Was będę co jakiś czas przebiegiem rejsu i ciekawostkami z tego wyjazdu.