piątek, 12 sierpnia 2011

Fremdsprache - języki obce

Włoch, a właściwie, jak się okazało Szwajcar francuski, uczy się całkiem pilnie. Na tyle pilnie, że prowadzimy już krótkie, proste rozmowy. Pomaga też trochę moja znajomość hiszpańskiego, ale postępy i tak widać.

Jutro kończy się pierwszy tydzień mojego drugiego pobytu tu w Lindenbergu. Dziś było oficjalne pożeganie osób, które jutro wyjeżdżają. Było to jak zwykle nudne, ale co tam. Żegnaliśmy dziś jedną koleżankę z Polski i żywię szczerą nadzieję że ktoś jednak w Niedzielę z Polski na te dwa tygodnie przyjedzie. Jak nie - to tydzień będę musiał się męczyć sam na sam z Turkami, Rosjanami, Francuzami i innymi wielkimi grupami jednonarodowościowymi.

I tą szczerą nadzieją żegam Was dzisiaj. A, i nie pytajcie ile czasu pisałem ten fragmencik na klawiaturze bez polskich znaków diakrytycznych. Tschüss!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz