sobota, 20 sierpnia 2011

Augsburg, cz. 2

Dojechaliśmy i o ok. 11:30 wytoczyliśmy się z autokaru. Następnie krótki, 10-minutowy spacerek by znaleźć się w budynku Poppenkiste Muzeum - muzeum kukiełek i marionetek, czy, jak kto woli, miniteatrzyków.

Wychodząc z tamtąd wiedziało się tylko 2 rzeczy: gdzie się spotykamy i o której. Czyli o 12:15 wiedziałem, że mam jakieś 4,5 godziny włóczenia się po mieście. Została mi jeszcze jakaś 1/3 tego.

Augsburg słynie z tego, że jest dość starym miastem, byłą siedzibą królów. I owszem, jest tu trochę starych budynków, ale do najstarszych to chyba ta część miasta nie należy. Pełno jest tu natomiast sklepów, poczynając od ubrań i akcesoriów (na oko 85%), poprzez sklepy sieci komórkowych i księgarnie, kończąc na spożywczych. A wśród tych kilka(naście) piekarń i jeden ogólnospożywczy - na całe duże centrum miasta.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz