niedziela, 31 lipca 2011

Bazylika.

Dzisiejszy dzień rozpoczął się bardzo nietypowo, bo... deszczowo. Jak dawno tu nie padało! Słończa już po prostu mieliśmy dosyć... ;)

A na poważnie to dosyć zaczyna być tu deszczu. Po słynnej burzy były 2 dni słońca i znowu od 48 godzin mamy deszcz i chmury (mniejsza jakie, ale jak ktoś potrzebuje tej informacji, to na mój gust są to nimbostratusy).

Dzisiaj dokończyliśmy kolejny punkt programu, o którym kiedyś wspominałem - w końcu zwiedziliśmy Bazylikę p.w. Narodzin Najświętszej Marii Panny. Cóż... Wnętrze powala. Duży, bogato zdobiony (szczególnie tabliczkami ze znaczkiem "zakaz fotografowania"). Dostrzec można wspaniałe organy, kilkuset-letnie elementy jak np. Furtka do kaplicy. W kościele zachowały się wspaniałe obrazy i malowidła naścienne, w tym 500-letni, 6,7-metrowy fryz z odwzorowanymi z ówczesnych czasów herbami: Orła Białego (państwowy), Podwójnygo Krzyża, cylejskim, sandomierskim, kujawskim, dobrzyńskim i wielkopolskim. Problem jest niestety jeden... No, są dwa, ale jeden z nich przy tym drugim nie ma znaczenia. Pierwszy to zakaz fotografowania, drugi - to, że fryz jest zasłonięty przez stalle (wysokie siedzenia po bokach prezbiterium dla dostojników państwowych i kościelnych). Widać go tylko na zdjęciach wystawionych przed świątynią.

Jeszcze jedna uwaga. Nie zdziwcie się, jeśli później kilka zdjęć z bazyliki się tu pojawi - zanim nam zwrócono uwagę, to kilka zdjęć się zrobiło.

Po zwiedzaniu bazyliki, udaliśmy się do zbrojowni koło sandomierskiego rynku. Mało, ale ciekawie zaprezentowane, podział na zbroje, artylerię, tortury itd. No i bardzo interesująco opowiadający kustosz ;) Jeszcze jeden plus obiektu - wszystko wolno przymierzać (co potem zaprezentuję na zdjęciach, jak dostanę się do jakiegoś komputera).

Przed zbrojownią postanowiliśmy jednak zjeść obiad. I restaurację polecę - Restauracja Retro na rynku (budynek Galerii Otwarta, I piętro). Ceny wprawdzie do najniższych nie należą, ale gotują naprawdę smacznie.

No, to... Na dzisiaj to by było tyle. Pozdrawiam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz