Jak dobrze, że się ochłodziło. W środę było tak gorąco... Co zresztą widać na załączonym zdjęciu.
Dawno nie pisałem. A trochę do napisania jest - od krótkiego podsumowania pobytu kuzynostwa w Warszawie (w tym m.in. krótka wycieczka rowerowa po Warszawie), poprzez spektakl w Och-Teatrze, na sobotnio-niedzielnej Nocy Muzeów kończąc. Ale zacznijmy od początku.
